Zmierzch liberalnej demokracji

Drukuj

Jednym z najważniejszych przejawów instytucjonalnych gwarancji praworządności w Polsce jest powołany 29 kwietnia w 1985 r. Trybunał Konstytucyjny. Do podstawowych kompetencji tego organu władzy sądowniczej należy orzekanie w przedmiocie konstytucyjności i legalności norm prawnych. W perspektywie przynależnej mu sfery właściwości o której mowa w art. 188 Konstytucji RP niewątpliwie stanowi on jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawnego, bez którego tak młode i niedojrzałe państwo jak polskie nie powinno funkcjonować.

„Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Przecież pani pytała o przyzwoitość – nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię – prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie! ” Ta dosłownie zacytowana wypowiedź Marszałka Seniora Konrada Morawieckiego stanowi symboliczny początek  Sejmu VIII kadencji.

Zdawałoby się, że w końcówce 26 roku egzystencji  III RP nie ma potrzeby  przypominania tego jak kształtowała się w Polsce dyskusja nad pojęciem, istotą i dylematami demokratycznego państwa prawnego ( zob. m.in.  M. Pietrzak, Demokratyczne państwo prawne, Czasopismo Prawno-Historyczne, 1987, z. 2 ; J. Wróblewski, Z zagadnień pojęcia i ideologii państwa prawnego ( analiza teoretyczna ), Państwo i Prawo 1990, z. 6,  A. Kubiak, Państwo prawne – idea, postulaty, dylematy, Państwo i Prawo 1991, nr 7 ; L. Morawski, Spór o pojęcie państwa prawnego, Państwo i Prawo 1994, s. 1994, z. 4 ). A jednak jak się okazuje, utrwalanie i wykładania ( interpretacja,  ustalenie właściwego znaczenia ) jego konstytutywnych elementów z  art. 2 (    „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym,  urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej „  ) czy art. 7 ( ” Organy władzy publicznej działają w granicach i na podstawie obowiązującego prawa ” ) Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. na czele,  należy do rudymentarnych powinności osób na których spoczywa ciężar  ( nie tylko ) uniwersyteckiego kształcenia obywatelskiego . Każdy obywatel powinien wiedzieć ( i rozumieć ),  że państwo prawne przede wszystkim powinno być państwem PRAWORZĄDNYM  – tj. szanującym obowiązujące prawo będące nośnikiem akceptowanych społecznie wartości; opartym na konstrukcie TRÓJPODZIAŁU WLADZY ( znanego w Polsce m.in. z konstytucji 1791 r., 1921 czy tzw. małej konstytucji z 1992 r. ) który zakłada istnienie systemu wzajemnych hamulców i równoważenia się władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, stanowiąc – niezależnie od przyjętego modelu rządów – dopełnienie praworządności.

Jednym z najważniejszych przejawów instytucjonalnych gwarancji praworządności w Polsce jest powołany 29 kwietnia  w 1985 r.  Trybunał Konstytucyjny. Do  podstawowych kompetencji  tego organu władzy sądowniczej należy orzekanie w przedmiocie konstytucyjności i legalności norm prawnych. W perspektywie przynależnej mu sfery właściwości o której mowa w art. 188 Konstytucji RP  niewątpliwie stanowi on jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawnego, bez którego tak młode i niedojrzałe państwo jak polskie nie powinno funkcjonować.

Niestety ten ustrojowy ” bezpiecznik ” został ostatnio poddany najcięższej próbie w swojej  30 letniej aktywności orzeczniczej.

KALENDARZ DEPRECJONOWANIA ZNACZENIA TK przedstawia się w uproszczeniu następująco.  

1) Najpierw 25 czerwca głosami koalicji PO-PSL uchwalona została ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, która umożliwiła wcześniejszy wybór 5 nowych  sędziów w miejsce odchodzących w dniu 6 listopada, 2 i 8 grudnia;
2) 8 października Sejm VII kadencji wybrał 5 nowych sędziów TK.
3) Wybory parlamentarne 25 października wygrał PiS, który 19 listopada uchwalił nowelizację ustawy o TK ;
4) Następnie w nocy z 24 na 25 listopada Sejm VIII kadencji podjął 5 uchwał o unieważnieniu 5 sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji w dniu 8 października;
5) W dniu 3 grudnia Prezdynt Andrzej Duda odebrał ślubowanie od 4 nowo wybranych sędziów. Tego samego dnia TK po zbadaniu – na wniosek PO i PSL, do którego przyłączył się RPO – czerwcowej ustawy o TK, uznał, że poprzedni Sejm wybrał dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego w sposób niezgodny z konstytucją (w miejsce tych, których kadencja kończy się w grudniu); wybór pozostałej trójki (w miejsce tych, których kadencja skończyła się w listopadzie) był z nią zgodny. Sędziowie TK uznali też, że obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm;
6) W dniu 9 grudnia Prezydent odebrał ślubowanie od 5 sędziego TK. W tym samym dniu TK wydał wyrok w którym orzekł, że nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS jest częściowo niezgodna z ustawą zasadniczą.  Co ważne TK uznał, że  trzech sędziów wybranych głosami PiS  zostało wybranych niezgodnie z Konstytucją.

Kwestią , która w perspektywie standardów i norm konstytucyjnych budzi obecnie uzasadnione wątpliwości ( a nawet przedmiot postępowania przygotowawczego w sprawie ) dotyczy braku realizacji  obowiązku wynikającego z art. 190 ust. 2 Konstytucji polegającego na niezwłocznym opublikowaniu  wyroków  TK –  zarówno tego z 3 jak i 9 grudnia. Elementem niedopuszczalnego naruszenia zasady trójpodziału władzy o której mowa w art. 10 Konstytucji jest reakcja ze strony  Szefowej KPRM Beaty Kempy, która w piśmie do Prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego  stwierdziła, że publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy o TK z 3 grudnia jest wstrzymana w związku z wątpliwościami ( władzy wykonawczej !!! ), czy w sprawie orzekał właściwy skład Trybunału. Warto podkreślić, że zgodnie z art. 44. ust. 1 pkt 1 lit. f ustawy o Trybunale Konstytucyjnym Trybunał orzeka w pełnym składzie ( tj. 9 sędziów )  w sprawach o szczególnej zawiłości lub doniosłości. W związku z wyłączeniem trzech sędziów TK w tym m.in. Prezesa i Wiceprezesa i brakiem możliwości utworzenia pełnego składu TK , uznano, że Trybunał w dniu 3 grudnia orzekać będzie w składzie pięciu sędziów, co pozostaje wpełni  zgodne z art. 44 ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy o TK, w myśl którego w składzie 5 osobowym Trybunał orzeka w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją.

Trybunał Konstytucyjny przez ostatnie 30-lat swojego funkcjonowania składał się z 15 sędziów wybieranych przez Sejm na okres 9 lat. Najcześciej byli to Profesorowie prawa oraz prawnicy praktycy. Nikt nigdy tak wyraźnie nie kwestionował  niezależności oraz niezawisłości sędziów TK, którzy uprzednio będąc kandydatami klubów parlamentarnych nierzadko orzekali wbrew politykom, którym ” zawdzięczali ” wybór.  Chciałoby się powiedzieć, że jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało – być może w dłuższej perspektywie czasowej nieodwracalnego – zdyskredytowania jednego z najważniejszych konstytucyjnych organów państwa przez tak niewielu.

Od ponad trzech tygodni mamy przez rządzących jasno i precyzyjnie określoną narrację , która pozycjonuje Trybunał Konstytucyjny jako podstawowy czynnik hamulcowy zmian jakie dla wszelakiej odnowy ( m.in. prawnej, moralnej i ekonomicznej ) stanu państwa i społeczeństwa powzięło w swoich obietnicach wyborczych Prawo i Sprawiedliwość. Dała temu dzisiaj wyraz Premier Beata Szydło , która w orędziu z godz. 20 stwierdziła, że poprzednio rządzący chcieli uczynić z TK ” ostatni bastion obrony  własnego interesu  ” , dlatego zapewne ” (..) powołali sędziów z politycznego nadania „, nie wspominając już o tym, że działanie polegające na przedwczesnym wyborze sędziów miało na celu uniemożliwienie rządowi PIS ” wprowadzenie dobrej zmiany „.

Na koniec warto jako memento dla obecnie rządzących przytoczyć słowa wypowiedziane w dniu 4 listopada 2006 r. przez śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego  „Trybunał Konstytucyjny jako instytucja kontroli konstytucyjności (…) jest instytucją utrwaloną w kulturze europejskiej. (…) tam gdzie istnieje praworządne państwo, tam istnieją i organy kontroli konstytucyjności. Nawet jeżeli w moim przekonaniu każda władza może podlegać krytyce, a więc także i Trybunał, to jest to władza, której istnienie, kompetencje są co do zasady niepodważalne. To też niezwykle wzmacnia pozycję tych, którzy funkcje sędziów Trybunału objęli. Zdaję sobie sprawę, że między różnymi organami władzy, organami władzy sądowej, władzy wykonawczej, ustawodawczej bywają napięcia. To jest rzecz normalna w demokracji. Jest również rzeczą normalną, że orzecznictwo Pań i Panów sędziów może być przedmiotem dyskusji. Ale nie zmienia to faktu, że ta dyskusja, szczególnie po wydaniu orzeczenia, ma jedynie teoretyczny charakter, ponieważ zgodnie z naszą Konstytucją orzeczenie takie ma moc powszechnie obowiązującą. To kolejny dowód na ogrom Pań i Panów władzy. Wspominam o tym dlatego, że w trakcie uroczystości, która wiąże się ze zmianą na stanowisku prezesa Trybunału, z powołaniem jednej piątej składu sędziów Trybunału, o takich rzeczach wspominać należy”.

Zmierzch konstytucyjnej demokracji liberalnej staje się faktem. Do przerwy 1:0 dla nowej władzy, a to dopiero początek przebudzenia mocy…

Ł.C.

Czytaj również