Kowalscy kochają wolność ?

Drukuj

Dalekosiężnie strategia obliczona jest na przywrócenie zasady jednolitości władzy państwowej, opartej na założeniu, iż cały aparat państwowy winien być podporządkowany jednemu organowi naczelnemu. I jak tu nie pasuje profetyzm Orwella z Roku 1984 - "Partia ma dwa zasadnicze cele: zawładnąć całą kulą ziemską i zlikwidować raz na zawsze swobodę myślenia." ?

228 rocznica rocznica Wielkiej rewolucji francuskiej ,w wyniku której obalano nie tylko monarchię Burbonów a przede wszystkim feudalny system społecznego ucisku , ważna jest z jeszcze jednego zasadniczego powodu. Oto na konferencji zorganizowanej dzień po dokonaniu zamachu legislacyjnego na Krajową Radę Sądownictwa i ustrój sądów powszechnych przemówił jednoosobowy, centralny ośrodek dyspozycji państwa, mózg narodu, Naczelnik Jarosław Kaczyński.   ” W programie wyborczym PiS była reforma wymiaru sprawiedliwości. „ wyjaśnia Prezes, któremu nie można odmówić racji gdy stwierdza dalej, że  „My dotrzymujemy słowa i realizujemy to co obiecaliśmy”.

Z perspektywy zwykłych Państwa Kowalskich, którzy przygotowują się do sezonu wakacyjnego , los wymiaru sprawiedliwości jest bez większego znaczenia. Najczęściej sędziów postrzegają jako wrogą społeczeństwu kastę uprzywilejowanych kapłanów w togach. Zabezpieczeni wysokim wynagrodzeniem, immunitetami oraz niezawisłością i niezależnością a do tego stanem spoczynku (sic! ) są w opinii Kowalskich niemili, opieszali , nierzetelni i przekupni. Na tym tle wymiar sprawiedliwości jawi się im jako jedna wielka Stajnia Augiasza, którą czym prędzej trzeba oczyścić  ze wszelkiej patologii w tym zwłaszcza uchowanych przez lata elementów  komunistycznych.  PiS oczywiście perfekcyjne wsłuchuje sie w głos narodu, który zgodnie z obowiązującą koncepcją polityczności Carla Schmitta jest „jedynym prawodawcą, najwyższym sędzią i najwyższym rozkazodawcą, ostatecznym źródłem legalności i ostatecznym podłożem prawomocności”.  Wszak jak wiadomo , ryba psuje się od głowy, co stanowiło  potrzebę dewastacji Trybunału Konstytucyjnego aby ten nie mógł już pełnić roli hamulcowego, stwierdzając niezgodność dobrozmiennego ustawodawstwa z Konstytucją, która i tak notabene nie ma już  społecznej legitymacji, m.in. dlatego, że w referendum sprzed 20 lat uzyskała niższy poziom społecznego poparcia od kandydatury Andrzeja Dudy w II turze wyborów.  PiS konsekwentnie idąc tym tropem myślenia  opublikował wczoraj  projekt ustawy o Sądzie Najwyższym, który co do istoty sprowadza się do wygaszenia dotychczasowych etatów sędziowskich, wyboru nowych lub utrzymania dotychczasowych sędziów na urzędzie przez Ministra Sprawiedliwości oraz likwidacji jego struktury wewnętrznej ( podziału na Izby ).

Prezes nie kłamał, PiS jest konsekwentny. Idzie jak taran. Czekać tylko jak zlikwiduje sądy apelacyjne, wieńcząc dzieło „czyszczenia” wymiaru sprawiedliwości, obsadzeniem sądów rejonowych i okręgowych swoimi przedstawicielami. Czy Kowalscy zdają sobie sprawę, że zapoczątkowany w listopadzie 2015 r. zamach legislacyjny spowodował, że w  nocy z 12 na 13… lipca płynnie przeszliśmy do finalnego etapu demontażu Sądów i Trybunałów jako władzy niezależnej od tej ustawodawczej i wykonawczej ?  Nie łudzę się nawet, że w bezpardonowo przygotowywanym zamachu na Sąd Najwyższy , chodzi o rozpoznawane przez niego skargi kasacyjne. Podstawowym elementem obranej przez Prezesa w programie PiS z 2014 r. o mylącej nazwie ” Praca, Rodzina , Zdrowie  ” taktyki  jest przejęcie kontroli nad organem , który stwierdza ważność wyborów oraz z którego wywodzą się członkowie Państwowej Komisji Wyborczej.  Dalekosiężnie strategia obliczona jest na przywrócenie zasady jednolitości władzy państwowej, opartej na założeniu, iż cały aparat państwowy winien być podporządkowany jednemu organowi naczelnemu.

I jak tu nie pasuje profetyzm Orwella z Roku 1984„Partia ma dwa zasadnicze cele: zawładnąć całą kulą ziemską i zlikwidować raz na zawsze swobodę myślenia.” ? Czy Kowalski wie, że niezależne i niezawisłe sądownictwo oparte na zasadzie niezawisłości i niezależności od władzy ustawodawczej a zwłaszcza wykonawczej, to gwarancje realizacji ich praw obywatelskich ? Wątpię… Czy aby to zrozumieć, będą musieli się o tym przekonać np. na własnych prawach majątkowych   ? Tego jestem więcej niż pewien. Czy Kowalscy Kochają Wolność ? Tak i to bardzo. Tak bardzo i namiętnie, że nie będą dzisiaj bić się o władzę sądowniczą, która mimo błędów i pomyłek , gwarantuje, że nikt z nich bezpodstawnie nie może zostać skazany ( w oparciu o zgromadzone dowody nielegalne )  na karę pozbawienia wolności za przestępstwo, którego nie popełnił.

Kowalscy kochają wolność.  Niech jadą na wakacje. Mają… paszporty… Pamięć ludzka jest krótka i ulotna.

Czytaj również
  • Filip Filipowski

    Cora, czemu komentarze usuwasz? wiesz co t wolność słowa?